Mój umysł był piękny
do szczęścia nie brakowało mi zupełnie niczego, bo czegóż
więcej można by chcieć?
analizowałam każdy szczegół
panowałam
nad małym światem wszystkiego i niczego
szukałam ukrytych skarbów chaosu
układałam piosenki
a potem śpiewałam je od tyłu
pozwalałam myślom płynąć nieskrępowanie
by otuliły mnie i przeniosły daleko, daleko stąd
ocaliły od upadku
zabrały do lepszego miejsca
na piękne, poszarpane klify
wyobraźni
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz